Gość Niedzielny – S3 #1

Piotrek Modzelewski

Mocno zajarany motoryzacją człowiek, który funkcjonuje dzięki herbacie i coca-coli. Nie mam ulubionego gatunku - gra po prostu musi mieć w sobie to "coś". I nie chodzi mi o The Thing wyskakujące z pudełka.

Zobacz także:

  • tomashi81

    Dzięki za docinek.
    ME:A będzie chyba moją pierwszą grą z serii którą nie kupię na premierę. Serio, Bioware naprawdę się wstydzi swojego produktu. Co mi po tej walce czy interfejsie jak kompletnie olewają promowanie warstwy fabularnej. Myślę że tak pod koniec roku cena spadnie do 50 zeta i wtedy się sprawdzi. No chyba że oceny będą min. 9/10 i będzie to gra najlepsza z serii, ale szczerze w to wątpię.

    • Vramin

      Też obawiam się o Androbiedę, choć mnie interesuje tylko multi. Inkwizycja i informacja o usunięciu z ME:A wielu obcych ras nie wróżą dobrze. Sprawdzę betę multi i samą grę jak będzie przed premierą w EA Access. Jeśli tam będzie, bo mogą zrobić jak z TF2 i jej tam nie udostępnić, wiedząc że gra jest zwyczajnie słaba i udostępnienie jej w Access może przełożyć się na słabą sprzedaż.

      • tomashi81

        Bioware tak zachłysnęło się sukcesem DA:I że do początku 2015r wydawało im się że będą mieli kolejny „hicior”. Aż tu nagle pojawił się Dziki Gon który zaorał gry z gatunku rpg/action rpg przez najbliższe lata, a Serca z Kamienia dodatkowo dobiły gwoździa. A teraz bioware zasłania się promowaniem gry takimi fillerami jak 4K, HDR i innymi tego typu bzdetami. Jeszcze informacja że na CESie pokazywali gameplay na kartach graficznych GTX 1080. Wow, jakoś wrażenia to na mnie nie zrobiło. Równie dobrze mogliby tetrisa pokazać na tych kompach.
        Czarno to wszystko widzę jeśli chodzi o tą markę.

        • Vramin

          Nie jestem ekspertem od tzw. cRPG ale dla mnie w serii Mass Effect od dwójki ciężar gatunkowy przesuną się z cRPG na strzelankę. I chyba dlatego dwójka tak bardzo mi się podobała. W trójce poszło to jeszcze dalej, misje w stylu MMO, wynieś przynieś wystrzelaj. Singla nawet nie skończyłem bo wessało mnie multi. Które to multi było/jest rewelacyjną strzelaną hordą w kooperacji. I tego oczekuję po Andromedzie.

          • tomashi81

            Dla mnie walka w ME od początku była drugorzędna. Zawsze w tej serii ciągła mnie fabuła i relacje z bohaterami pobocznymi, a strzelanie to był bardzo miły dodatek. Ale zgodzę się z tobą że multi w ME3 jest świetne, a druga część też jest moją ulubioną grą z serii. Aczkolwiek w jedynce miło wspominam Mako i eksplorowanie planet, czy zwiedzanie „opuszczonych” statków kosmicznych. Chciałbym żeby Andromeda łączyła to wszystko z poprzednich części.
            Największy minus w ME3 jak dla mnie to była jego długość. Robiąc wszystko ukończyłem grę na poziomie średnim w 35 godzin. To był dla mnie największy zawód, a nie zakończenie. Czułem straszny niedosyt. Mam nadzieję że MA:E z aktywnościami pobocznymi starczy na te 100 godzin (Inkwizycja pękła u mnie w 104 godziny). I tak, wiem że nie każdy jest fanem tak długich gier, ale ja nie mam z tym problemu. Zresztą ten rok i tak jakoś bidnie się prezentuje jeśli chodzi o premiery w porównaniu z 2016 więc można tyle czasu poświęcić.

  • Pingback: PADcast #223 – Krokodyle łzy | Retro Rocket Network()

  • Pingback: PADcast #223 – Krokodyle łzy | Polskie Podcasty()