PADcast #222 – Rok Jesiotra

PADcast #222

Robert Fijałkowski

Gra na (prawie) wszystkim, dba o społeczność tego miejsca :-). Znajdziesz mnie na Twitterze i .

Zobacz także:

  • kofeinka88

    Moje pierwsze trofeum w tym roku (z Divinity Original Sin) to: Majteczki w kropeczki. (Znajdź jedwabistą pamiątkę.) Nie wiem co to może wróżyć na nowy rok.

    • Świetne :D To oznacza bogate życie łóżkowe cały rok, tylko się cieszyć ;)

  • Krzysztof Mazur

    Pierwsze trofeum to The Last Guardian i „Zew Natury…..Trico przyłapany na gorącym uczynku” :D

  • Vramin

    9 stycznia i nic nie wpadło. Może dlatego że na urlopie grałem mniej i głównie w multi Battlefieldów 1 oraz 4, a tam achievmenty zdobywane wieloosobowo mam w większości zrobione.
    Ale jeszcze w 2016 wbiłem 60 rank w BF1 ;))

  • Krzysztof Kotarba

    Ja chciałem mojej siostrzenicy kupić klasyka, żeby dzieciak się uczył dobrego grania… i co? Mini Nes jest nieosiągalny bo nintendo jest bandą debili. Jak mam przedstawić prawilne granie młodym jak jest tak trudny dostęp w porównaniu do odpalenia google play i zaciągniecie pierwszej lepszej f2p?
    Pomijam już 60$+ mikrotransakcje… nie trawię tego badziewia i jak widzę to od razu odpuszczam grę i czekam na GOTY ze wszystkim w środku.

    Wystarczy popatrzeć na top 5 czy top 10 na Twitchu… LoL, DOTA2, CS:GO, HS i OW… 3 darmowe, a CS kosztuje 10€, OW 30€… i kasa leci jak szalona bo bariera wejścia jest niska.

    VR… 900€ za sprzęt i pogranie w demka technologiczne :/
    Jedyne tytuły, które można grać w VR to jakiś sim racer, ETS/ATS i Elite Dangerous. To jest na prawdę bardzo mało.

    Na konsoli posiadanie pudełka z grą ale nie samej konsoli to mija się z celem, na PC to grasz bez znaczenia od posiadanego sprzętu, więc to jest większy sens. Jak dla mnie najlepszym rozwiązaniem jest robienie kompilacji klasyków jak to zrobiło nintendo i masz wtedy małą konsolkę ze wszystkimi klasiorami offline i możesz grać kiedy i jak chcesz byleby prąd był.

  • Vramin

    Co do recenzji to zupełnie się nie zgadzam. Czytam dużo i szybko, więc zapoznanie się z recenzją nie zajmuje mi wiele czasu. Akurat wczoraj byłem ciekawy gry ze świata WH40k która wyszła niedawno na PC. Znalezienie recenzji i przeczytanie jej zajęło mi kilka minut. Na pewno szybciej niż szukanie podcastu z omówieniem tej gry. Tuberów z założenia nie oglądam, Remigiusz z Patrykiem pokazali mi że zwyczajnie nie ma to sensu.

  • Krzysztof Kotarba

    Mój pierwszy achiev w 2017:
    „Welcome Back!” (Quit the game and then start it again.)

    • Vramin

      A mi pierwszy wpadł w BF:BC2 we wsteczności kompatybilnej:
      Gracz drużynowy: 5 razy zdobądź złotą odznakę drużyny :))

  • plebann

    Tak sobie słuchałem Waszego podsumowania, trochę i tak trochę z żalu, że się nie udzieliłem w ankiecie zrobiłem na szybko w głowie podsumowanie.
    Wyszło mi, że dla mnie najlepszą grą w tym roku było Division.
    Ale z dużą gwiazdką.
    Division do osiągnięcia 30 poziomu (no, i jeszcze kolejnych 20 godzin grania powiedzmy).
    Czemu?
    – jedna z bardziej poruszających gier w tym roku (świat przedstawiony – niczego lepszego w tym roku nie doświadczyłem),
    – bardzo ciekawy świat, w którym być może aktywności są na jedno kopyto, ale historie za nimi się kryjące są ciekawe i wciągające,
    – znajdźki – może ciutkę za dużo dronów ale słuchanie telefonów i odkrywanie echo na wielkim, wielkim plusie dla mnie – mega klimat!,
    – fajny multi (bardziej coop).
    I jeszcze raz gwiazdka – do 30lvl grałem powoli (ponad 25h), „liżąc ściany” i słuchając uważnie tego, co gra mi mówi i pokazuje. Połączenie tego, co widziałem i słyszałem z tym, że nie było to zupełnie odrealnione (na zasadzie – to by się mogło prawie zdarzyć) powodowało, że niejednokrotnie gdy wchodziłem do budynku, gdzie pod sufitem wisiały zwłoki na sznurach za nogę albo worki z ciałami pod ścianą miałem ciary na plecach i tętno 150bpm.

    Oczywiście, jeżeli ktoś robił tą część gry na szybko ze znajomymi biegnąc i skipując co się da – to nic z tego nie dostał, ale to nie moja (ani gry IMHO) wina.
    Endgejm słaby, mimo to podpisuję się pod powyższym.