PADcast #255 – Polowanie na skrzynki

PADcast #255

Robert Fijałkowski

Gra na (prawie) wszystkim, dba o społeczność tego miejsca :-). Znajdziesz mnie na Twitterze i .

Zobacz także:

  • Krzysztof Mazur

    Co do GTS. Wszystkich wyzwań jest ok 150, w tym wyścigi, w tym długodystansowe. W wyzwania offline grać nie można. Tak, kampania wymaga połączenia z internetem inaczej jest niedostępna. Offline jest tylko cały tryb szybkiej gry, czyli wyścigi z SI, czasówki, split screen i drift, czyli ie ma tam za bardzo czego zapisywać. Gra nie zapisuje się na dysku konsoli i dlatego nie można tego zrobić będąc offline. Zapis robi się tylko na serwerach gry. Nadal nie możecie pogodzić się z tym, że gra online wymaga połączenia z internetem. To faktycznie szok.
    Poza tym, tak, wszystkie inne zapisy, ze wszystkich innych gier, można spokojnie przenosić na nośniki usb. Nie ma tutaj żadnych ograniczeń. Nawet te zapisane w chmurze można zgrać na usb.

  • Sasilton Mihawk

    Skrzynki zapoczątkował CS GO, przynajmniej na tak dużą skalę. Mało tego. W tej grze by otworzyć skrzynkę, trzeba też kupić klucz który ją tworzy. Skrzynki padają losowo po pojedynkach, a klucz trzeba kupić za chyba 2€. Oczywiście skrzynkę też możemy kupić, bo jest ich kilka rodzajów.
    CS Go zaczęło, a EA poprawiło Fifą. Potem wyszedł Overwatch i teraz doszliśmy do momentu, gdzie prawie każda gra AAA ma skrzynki.

    • Arczi

      Ja tam nie mam nic do skrzynek, pod warunkiem, że nie poprawiają skilla gracza. Sam kupuję często kluczyki do Rocket League, bo czemu nie? Mam naliczone ponad 1000h w tą grę, ciągle w nią gramy ze znajomymi, ponadto dostaliśmy ją za free w Plusie. Z samego więc szacunku dla twórców często nabywamy kluczyki. Nie szkodzą one w żaden sposób grze. System w Fifie wydaje się mniej sprawiedliwy.
      Ogrywam obecnie Shadow of War i zupełnie nie rozumiem tych wszystkich narzekań na skrzynki. W żaden sposób nie psują one nikomu zabawy z gry, nawet jeśli tych skrzynek się nie kupuje. Nie mam może tylu legendarnych kapitanów, ale co z tego, wcześniej czy później sam je znajdę.

  • Dzień dobry!
    1. W tym odcinku pogłosu u Dawida nie słyszałem. Ogólnie rzecz biorąc to pojawił się od do tej pory 2, maksymalnie 3 razy. Ale jak pisałem, nie jest to jakoś szczególnie uciążliwe.
    W Blacka grałem po raz pierwszy rok temu na PS2 gdyż zawsze chciałem ograć tego klasyka.
    2. Doszedłem bodajże do ostatniej misji i niestety, ale tam oszukujące AI doprowadziło mnie do kresu możliwości przez co dałem sobie spokój bo po co mam się denerwować zestarzałymi mechanikami w 12-letniej grze. Co nie zmienia faktu, że nawet po tylu latach potrafiła robić jakieś tam wrażenie jeśli chodzi o destrukcję otoczenia. W 2011 roku wyszedł duchowy spadkobierca o nazwie Bodycount ale o nim jednak lepiej zapomnieć i nie wspominać więcej.
    3. Dawidzie, powiem Ci, że jestem ogromnym fanem serii GTA. Skończyłem do tej pory każdą jej część oprócz Advance na GBA, a w kilku z nich zdobyłem 100% (3, VC, SA, 4, V) czy platynę (3, VC, SA). Pierwszy RDR jest moim zdaniem fenomenalny i stawiam go chyba na pierwszym miejscu jeśli chodzi o zeszłą generację. Dwójki nie mogę się doczekać i wiem, że to będzie rewelacyjna produkcja. Onlinem też się nie martwię gdyż Rockstar to zawsze były przede wszystkim gry dla pojedynczego gracza, a multi, mimo rozbudowania w GTA V, nie sprawiło, że ucierpiała na tym zawartość w kampanii.
    4. Widzę, że Dawid już nie będzie znany tylko z zamiłowania do golfa i snookera, ale także z zamiłowania do strzelania do wirtualnych zwierzątek. :D
    Pozdrawiam!